Nowości, tendencje, analizy, opinie

Nowy VAT a kasa fiskalna

1 Gru 2010 | opublikował | Kategoria: Najnowsze, Problemy rynku

Od 1 stycznia 2011 roku zmieniają się stawki VAT na większość towarów, dlatego właściciele sklepów i kiosków muszą przeprogramować kasy fiskalne. To oznacza poniesienie kosztów, chyba że zrobimy to sami poświęcając na to sporo czasu.

Za wprowadzenie takiej zmiany przez przedstawiciela serwisu w jednym tylko urządzeniu fiskalnym trzeba zapłacić około 60 złotych. Ten wydatek nie jest jednak konieczny, kiedy trzeba zmienić stawki podatku wyłącznie w jednej kasie. W takiej sytuacji każdy użytkownik może wprowadzić je samodzielnie. Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy zmiana dotyczy większej liczby urządzeń czy sklepów należących do jednego właściciela – wtedy pomoc wyspecjalizowanego serwisu będzie niezbędna.

Samodzielne zaprogramowanie nowych stawek podatku ma jeszcze jedną istotną zaletę – na przełomie 2010 i 2011 roku chętnych do skorzystania z usług serwisów obsługujących kasy może być tak wielu, że na wizytę fachowca trzeba będzie długo poczekać. Tymczasem sprzedaż bez kasy działającej zgodnie z nowymi przepisami podatkowymi zagrożona jest wysokimi sankcjami z ustawy karno-skarbowej (ich dokładna wysokość nie jest jeszcze znana – przepisy wykonawcze na 2011 rok nie zostały dotąd opublikowane).

– Procedura zmiany stawek VAT jest dokładnie opisana w podręczniku użytkownika do każdej z kas. Trzeba ją bardzo uważnie przeanalizować i postępować dokładnie według zawartych tam wskazówek – mówi Konrad Markiewicz, specjalista ds. urządzeń fiskalnych z Kolportera Info. – Użytkownik kasy może samodzielnie zmienić stawki VAT w kasie czy drukarce fiskalnej i jest to zgodne z obowiązującymi przepisami podatkowymi.

Czas potrzebny na wprowadzenie nowych stawek zależy od tego, jakim asortymentem dysponuje dany sklep czy kiosk.

– Jeśli zmiana będzie polegała tylko na podwyższeniu wysokości podatku o 1 procent, to taką operację wykonuje się bardzo szybko. Jeśli jednak trzeba będzie zmienić stawki VAT w większej grupie produktów, które były dotychczas objęte jedną stawką, a po Nowym Roku zostaną do nich przypisane różne kwoty tego podatku, to procedura zdecydowanie się wydłuży – stwierdza Konrad Markiewicz. – W takiej sytuacji trzeba będzie każdemu produktowi ręcznie przypisać właściwe stawki. Oczywiście użytkownik może zrobić to sam.

Wprowadzając nowe stawki VAT trzeba zachować odpowiednie przyporządkowanie ich wartości do oznaczeń literowych (A…G). – Przy wykonywaniu tej operacji konieczna jest maksymalna koncentracja, bo każda zmiana jest rejestrowana w pamięci fiskalnej urządzenia – podkreśla Konrad Markiewicz. – Drobny błąd polegający na dokonaniu zapisu stawek VAT z niewłaściwą, inną niż bieżąca, datą  powoduje poważne konsekwencje finansowe. W takiej sytuacji konieczny jest odczyt pamięci fiskalnej z udziałem Urzędu Skarbowego i jej wymiana w serwisie producenta.

Według zapowiedzi Ministerstwa Finansów zróżnicowanie stawek VAT będzie dotyczyć produktów żywnościowych, dlatego w przypadku sklepów spożywczych operacja na pewno będzie wymagała dużo czasu.

– Wszystko zależy od wielkości asortymentu i rodzaju sprzętu zainstalowanego w danym sklepie – stwierdza Konrad Markiewicz. – Placówki handlowe, które są wyposażone w urządzenia pracujące w ramach sieci (drukarki fiskalne, kasy systemowe) będą mogły wprowadzić zmiany centralnie dla wszystkich urządzeń. Na pojedynczych stanowiskach kasowych trzeba będzie dokonać zmian w każdym urządzeniu z osobna.

Właściciele sklepów mają coraz mniej czasu na podjęcie decyzji, czy będą wprowadzać zmiany stawek VAT sami, czy skorzystają z pomocy autoryzowanego serwisu. Koszt takiej usługi będzie zależał od liczby towarów, których dotyczyć będą nowe stawek podatkowe i liczby urządzeń, w których trzeba wprowadzić zmiany.

– Warto się wcześniej umówić na wykonanie usługi, bo zmiany muszą zostać wprowadzone po ostatnim dniu pracy sklepu, w którym będą obowiązywać będą stare stawki VAT. Chętnych do skorzystania z usług wyspecjalizowanych serwisów na pewno będzie bardzo wielu – mówi Konrad Markiewicz.

Maciej Topolski

miesięcznik „Nasz Kolporter”

Tagi: ,

Dodaj komentarz