Nowości, tendencje, analizy, opinie

Wysoka jakość, dobra cena

14 Wrz 2015 | opublikował | Kategoria: Artykuły przemysłowe i spożywcze, Najnowsze, Problemy rynku

GS Głogów (6)

Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Głogowie Małopolskim, do której sklepów prasę dostarcza Kolporter, jest na rynku już od 70 lat. Nadal potrafi przyciągnąć klientów i zawalczyć z mnożącą się w ostatnich latach konkurencją.

GS z Głogowa Małopolskiego ma w tej chwili 14 sklepów spożywczo-przemysłowych, skład materiałów budowlanych i opału oraz piekarnię. Sklepy są nie tylko w Głogowie, ale też w mniejszych i większych miejscowościach na terenie całej gminy, przylegającej bezpośrednio do granic Rzeszowa. W dziesięciu z nich, oprócz głównego asortymentu, klienci mogą kupić również prasę, dostarczaną przez rzeszowski Oddział Kolportera. Do wyboru mają dzienniki, tygodniki, miesięczniki, prasę polityczną i kobiecą.

Nowoczesność dla klientów

Kiedyś sklep GS-u był zwykle jedynym w każdej wiosce. Dziś jest inaczej, powstało wiele prywatnych inicjatyw, namnożyło się konkurencji, poza tym mieszkańcy często wolą pojechać na zakupy do najbliższego marketu, bo tam mają większy wybór. O klienta trzeba więc zabiegać. –

Dlatego inwestujemy w zmianę wizerunku naszych sklepów, w ich rozbudowę i dostosowanie do zmieniających się warunków, panujących na rynku i do preferencji klientów– podkreśla Kazimierz Sala, prezes Spółdzielni.

Połowa sklepów GS z Głogowa Małopolskiego przeszła gruntowną modernizację i zyskała nowoczesny wizerunek. – Dwa zostały nawet zbudowane od podstaw – opowiada Kazimierz Sala. Przede wszystkim są to sklepy samoobsługowe. Na początku mieliśmy trochę obaw, czy starsze osoby zaakceptują taką zmianę. Okazało się jednak, że przyjęli ją bardzo dobrze. Klienci wolą dzisiaj mieć możliwość dokładnego obejrzenia towaru, wzięcia go do ręki. Nasz największy sklep to Super Sam w Głogowie Małopolskim. Ma 450 m. kw. powierzchni. Inne samoobsługowe placówki mają wielkość 100 – 200 m. kw.

Zmodernizowane sklepy są też w pełni skomputeryzowane, wyposażone w nowoczesne urządzenia, klimatyzowane. Spółdzielnia zadbała również o ich estetykę, bo kupuje się przecież także oczami.

Świeży towar w przystępnej cenie

Dobre zaopatrzenie, dobre ceny oraz wysoka jakość i profesjonalizm obsługi – to zdaniem Kazimierza Sali recepta na zdobycie i zatrzymanie klientów na dłużej. – Dbamy o to, by mieć zawsze świeże artykuły: mięso, wędliny, warzywa, owoce. Po warzywa i owoce sami jeździmy na giełdy w Rzeszowie i Sandomierzu. Dzięki temu mamy lokalne produkty, w atrakcyjnych cenach – podkreśla prezes. – W naszych sklepach sprzedajemy także pieczywo, wypiekane we własnej piekarni. Wykonany według tradycyjnej receptury, na zakwasie chleb jest słynny w całej okolicy. Gdy nadchodzą święta, nie nadążamy z jego produkcją. Równie dobre są wypiekane przez nas bułki, ciastka.

Na stałe w ofercie sklepów jest grupa towarów z kategorii „dobra cena”. To artykuły typu masło, kawa, cukier, wybrane wędliny i mięsa. Dzięki temu, że nakładana na nie marża jest niewysoka, klient może kupić je w przystępnych cenach – Taka polityka cenowa ma wpływ na dobrą opinię o sklepie – dodaje Kazimierz Sala. Oprócz tego Spółdzielnia przynajmniej sześć razy w roku wydaje gazetkę promocyjną, organizuje też konkursy dla klientów i promocje weekendowe. – Wtedy w obniżonych cenach mamy produkty, które muszą szybko rotować, czyli np. owoce, wędliny – tłumaczy prezes. – Pięć naszych odnowionych sklepów funkcjonuje we franczyzie, w sieciach „Delikatesy Centrum” oraz „Nasz Sklep”. Te sieci również organizują własne akcje promocyjne.

Handel przez cały tydzień

Klienci oczekują dziś, że sklep będzie otwarty każdego dnia i praktycznie o każdej porze, aby mogli w każdej chwili zrobić zakupy. Dlatego większe sklepy Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska z Głogowa Małopolskiego są otwarte przez siedem dni w tygodniu, od godz. 6 rano, do 21 lub 22. – W mniejszych miejscowościach sklepy są czynne krócej i zamykane w weekendy, bo tam zwykle pracuje jedna lub dwie osoby. Obliguje nas więc do tego nawet kodeks pracy – wyjaśnia Kazimierz Sala. – Te placówki zresztą mają najniższe obroty. Trudno jednak, aby było inaczej, jeśli miejscowość liczy 500 mieszkańców, a działają w niej np. trzy sklepy spożywcze.

Ewa Kłopotowska

Na zdjęciu: Kazimierz Sala, prezes Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Głogowie Małopolskim

Artykuł ukazał się w miesięczniku „Nasz Kolporter” (wrzesień 2015)

Tagi:

Dodaj komentarz